Przede wszystkim nie sposób nie wspomnieć o korzyściach zdrowotnych, jakie płyną z wyboru spędzenia urlopu nad Bałtykiem poza sezonem. Chociaż temperatura wody może nie pozwalać na kąpiele w morzu, to ilość jodu w powietrzu właśnie jesienią jest największa. Dlaczego nasz organizm potrzebuje jodu? Aby tarczyca oraz układ nerwowy i krążenia mogły sprawnie funkcjonować. W trakcie spacerów brzegiem morza, którym towarzyszą podmuchy wiatru, najłatwiej jest o zażycie naturalnej inhalacji tym pierwiastkiem.
W trakcie sezonu letniego bardzo powszechnym problemem polskich plaż jest ich oblężenie przez turystów. Między parawanami trudno o wolną przestrzeń, a przy odrobinie pecha może zdarzyć się, że nasz „sąsiad” akurat będzie tym hałaśliwym, który w dodatku przechodzi tuż obok naszego ręcznika zasypując go przy okazji piaskiem. Jesienią nie brakuje miejsca i w trakcie spaceru możemy urządzić przystanek gdzie chcemy, wsłuchując się ze spokojem w szum fal. Unikniemy też kolejek w smażalniach ryb czy przy budkach z goframi. Nie wszystkie z nich będą otwarte, ale w tak dużym kurorcie jak Mielno bądźmy pewni, że nie będzie problemem znalezienie czynnej kawiarni bądź restauracji, gdy zgłodniejemy.