Prawdziwi znawcy tematu nierzadko obserwują morze jeszcze w nocy, szczególnie podczas sztormu. Dlaczego? Sztorm na Bałtyku sprawia, że morze oddaje na ląd to, co zalega na jego dnie. Stąd oprócz bursztynu często spotykamy śmieci, resztki drewna, wodorosty i tym podobne. Specjaliści, poza używaniem specjalnych latarek ultrafioletowych, obserwują miejsca, w których żerują mewy – tam również mogą znajdować się cenne bryłki.
Kiedy mamy największe szanse na znalezienie chociaż odrobiny złota Bałtyku? Z uwagi na zatłoczone plaże latem, trudno liczyć na łut szczęścia. Zdecydowanie lepszym czasem są jesień oraz wiosna. Spacery brzegiem niespokojnego morza są wówczas niezwykle zdrowe, a do tego pogoda sprzyja wypłukiwaniu jantaru z dna Bałtyku. Dlatego jeśli szukasz bursztynu, nad Bałtyk wybierz się od września/października do mniej więcej kwietnia. Ponadto warto obserwować pogodę – najkorzystniejszy w tym wypadku jest silny, południowy wiatr.